Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
...

No kurwa nie wierzę.

 

Zawsze, gdy napisałam tu na blogu, ze mam nowego chłopaka to się z nim rozstawałam. A ostatnio dodałam po bardzo długim czasie notkę, ze jestem z chłopakiem od półtora roku. I wiecie co? I z nim zerwałam. Bo? Jak to mówią stara miłość nie rdzewieje. I właśnie uwierzyłam w te wszystkie książkowe pierdoły typu motylki w brzuchu, przeskakujące iskierki i te inne bzdety. 

 

Nie wierzę, kurwa, nie wierzę. :)


Głosuj (0)

ania97 27/09/2015 21:11:16 [komentarzy 0] Skomentuj

62.

-I jak?
-Dupa mnie tak boli, że nie usiądę :)

Nie uwierzycie. Mam 18 lat. Od miesiąca. Szał. Nie wiem czy ktoś tu jeszcze zagląda. Ja sama o tym zapomniałam. Przeczytałam pare notek i się prawie popłakałam ze śmiechu.;p
Nadal mam tą samą najlepszą przyjaciółkę, a ona jest z moim byłym chłopakiem od półtorej roku. Żeby było śmieszniej ja od półtorej roku jestem z jego kuzynem. Takim najbliższym możliwym.
Jestem w 3 technikum, za pół roku mam egzaminy zawodowe. Jestem elektrykiem. Tak. Czytasz bloga dziewczyny. JESTEM ELEKTRYKIEM. :)


Głosuj (0)

ania97 14/09/2015 14:24:22 [komentarzy 1] Skomentuj

61.

No i kaktus mu w dupe kurwa jego mać.


Głosuj (0)

ania97 4/02/2014 00:58:44 [komentarzy 1] Skomentuj

60.

-Wiesz co.. Chodźmy do mnie. :)

- Eee...

<śmiechłam>

Takie propozycje. To było zaproszenie bez podtekstu ale ja sobie znalazłam.

No cóż. Dawno mnie znowu tu nie było. Moje lenistwo mnie przeraża. Im miałam więcej do napisania tym bardziej mi się nie chciało.

A dzieje się dużo. Istna burza. Huragan. Tajfun!

Masakra jednym słowem. Miejmy nadzieje, że teraz będzie już po prostu OK. I jakoś gładko pójdzie. Bo łatwo nie było. Coś strasznego. Wplątać się w takie cos to tylko ja potrafię. A wyplątać to już... niestety nie tak łatwo.

W każdym razie Tomek okazał sie być totalnym psychopatą. Patrząc z perpektywy czasu i bez emocji... przeraża mnie jeszcze bardziej. Jak można uderzyć dziewczyne. I to nie raz, nie dwa, wyzywać od szmat, dziwek, zdradzać po kątach, nie pozwalać sie jej kontaktować z żadnym chłopakiem, zero kontaktu wzrokowego, ograniczyć relacje z koleżankami, dosłownie rzucić o drzwi, co uwierznie boli cholernie (ale plus taki, że widzicie całą konstelacje gwiazd ) i uwaga uwaga... Zwalić na nia wine za "rozpad związku". Hahaha. ZWIĄZKU. HAahahaha. xD Dyktatury chyba. Sorry.

Ja rozumiem "taki mamy klimat". ale bez przesady O.o

Bożeee... A teraz..... Tak. Ogarnełam się, zaczęłam inaczej ubierać, zmieniłam fryzure i nagle.. Oooo.... Anka. rawr rawr. ja pierdole -,-

Wiosna 2013 vs 23.01.2014

Delikatna zmiana a ile "problemów".

 

 


Głosuj (0)

ania97 25/01/2014 19:18:17 [komentarzy 7] Skomentuj

59.

-Przelizałeś sie z nią! Siedziała ci na kolanach! I nie wiem co jeszcze robiliscie i nie chce wiedzieć i to jest nic?! Tak po przyjacielsku?

-No tak. To był przypadek.

 

Nosz kuwra ćma. Jestem zła.

Ja pieprze. Takie przed i po.

Bo sie dzis zdenerwowałam i zrobiłam sb irokeza.

Tak ściełam włosy. Tydzień temu

A faceci to są kuwra świnie.

I szlag by ich trafił

Wracam do ery czarnych ubrań, dokładam irokeza i ciemne oczy.

Gnieeeeeew!!!! AAAAA!!! ZAMORDUJE KOGOŚ!!!!

 


Głosuj (0)

ania97 18/11/2013 23:12:50 [komentarzy 2] Skomentuj

58.

O ja pierdole. Dziewczyny. Ni chuja nie umiem a i tak niby jestem najmadrzejsza z całej tej klasy. Wypisało sie juz 5 osób. Takze dziko. Wgl sory, ze nie pisałam no ale masakra ile tej nauki. No ja wiedziałam, że troche będzie ale ąz tyle? Przecież to sie idzie załamać.

Wiecie jak się ściąga na zboczeńca, no nie? Ściaga między nogi. Na rozweselenie dzisiejszy tekst babki na biologi.

- No. Włożył sobie ściga pod jajka i myśli, ze nie widze. Tak dużo tam nie masz. Chowaj tą ściąge.

Ma babka gadane

A Tomek robi za mnie ściagi.

Cudownie.

Dobry łoś nie jest zły. Kończę. Się. W sumie. Umieram. Mam dość.


Głosuj (0)

ania97 15/10/2013 21:09:53 [komentarzy 2] Skomentuj

57.

-Zmaż środkową tablice.

-Hm.. Lewą czy prawą?

 

Specjalnie czekałam do końca tygodnia żeby to napisać. Chciałam mieć jakiś lepszy obraz mojej klasy, że sie tak wyraże. Pierwszy dzień był przerażajacy bo niewiadomo co gdzie jest no i wgl. A szkoła duża. Plus numerki sal w starszej części szkoły były układane chyba po pijaku. Bo idąć sobie korytarzem każdy widząc np. nr 53 chciałby zobaczyć 54. Logiczne? Nie. Nie według ludzi, którzy układali numerki. 54 znajdziesz na przeciwnym końcu korytarza.:)

No dobra. Teraz trochę o mojej klasie. 32 osoby. 19 to elektryk, 13 teleinformatyk. W elektryku jest jeszcze jedna dziewczyna. W teleinformtyku też. Czyli na 32-u osobowa klase są 3 dziewczyny. Na początku czułam się tak totalnie dziko... Co do dziewczyny z mojego profilu to po prostu nie skomentuje. Irytuje mnie. I to coraz bardziej. Jeszcze trochę i jej wygarne. Dziewczyna z drugiego profilu jest trochę fajniejsza. Ale tylko troche. Taki metal komplenty. Nie przeszkadza mi to bo sama czasami, a ostatnio coraz częsciej, słucham metalu. No ale... ogólnie to według ludzi z mojej klasy ja jestem strasznie cicha i zamknięta w sobie. Ja. Cicha. I zamknięta w sobie. Ogarniacie to? Rozumiecie jaka ja byłam przerażona na początku, że ludzi tak mnie na pierwszy rzut oka spostrzegli? No własnie.

No.. ale tak z dnia na dzień mam coraz lepszy kontakt z chłopakami z klasy. Tyle dobrego. W piatek skończyliśmy lekcje 10.15.;) Bo niby praktyki no ale co my na pierwszych praktykach będziemy robić no nie? Zresztą ci dwaj "profesorowie" mieli jakąś konferencje. Bo naszego elektryka podzielili jeszcze na dwie grupy. Przez pół dziennika. No i naszą grupę uczy Kubica :)

No... No to na dworzec szłam sobie z kolegą. Potem dogoniło nas jeszcze dwóch kolegów. W takiej grupie poszliśmy na pasaż. No i spotkaliśmy jeszcze 4 kolegów. No.. i ja szłam sobie w takiej obstawie z 7 facetów. Dość wysokich i wgl. Jeden z nich jest naprawdę świetny ale wygląd ... po prostu jego mina mówi "Podejdź a cię zabije". Ale naprawdę fajny jest :) Ale też taki trochę metal.

Także ten. Fajnie jest :) Wczoraj napisał do mnie Tomek. Naj naj naj ciasteczko z mojej klasy. 190 cm wzrostu. Jak stoję koło niego i z nim rozmawiam to głowa do góry. Jakieś 25 cm różnicy jednak. Pisało się fajnie. A potem jak on poszedł bo stwierdził, ze spać idzie a była gdzieś. 23.15 to napisał Bania. Wieczne uwielbienie :)

Już lubię tą klase. Chociaż na początku mnie przerażała.

Jeśli nie odezwe się do przyszłej soboty to będzie znaczyło, że mnie prąd załatwił;)


Głosuj (0)

ania97 7/09/2013 14:44:49 [komentarzy 4] Skomentuj

56.

Nie mam weny na tekst główny ani poboczny bo się boję, że jutro zrobię coś głupiego i wszyscy się będą na mnie patrzyć. Amen


Głosuj (0)

ania97 1/09/2013 20:42:03 [komentarzy 2] Skomentuj

55.

-Ej... co ty mnie tak macasz po dupie?

-Szukam tej dziurki.

 

BA DUM TSS.

Wracałyśmy w środe z kościoła z czuwania z tatą koleżanki. No i Dorota chciała sie zapiac a nie mogła znaleźć tego co sie zapina pasy. (Nie ma to jak profesjonalne tłumaczenie). Po w/w tekście nawet tata koleżanki dostał jakiegoś ataku śmiechu. Masakra. 6 lat wcześniej pewnie bym nie załapała.

 


 

Szestaście lat minęło jak jeden dzień...

Tak tak. Dzis już nie mogę mówić, ze mam lat 15. Ach.. strzeje sie. I wyjątkowo dużo ludzi pamięta o moich urodzinach. Wczorajszy dzień (nie ma to jak świętować dzień wcześniej) zleciał nam na szlajaniu się gdzie tylko się da. Nie wiem, gdzie mnie wczoraj nie było. Jak opusciłam dom o 14.30 tak wróciłam dzisiaj;D Nie no.. poinformowałam, że wracam jutro. Chociaż tego, ze zostaje u Doroty na noc nie było w planach. Ale to nic. My na ogól mamy takiego spontana bo jak coś sobie wcześniej zaplanujemy to nam to nie wyjdzie. Dajmy na to planowałyśmy, ze pojedziemy na otwarty basen. Dobra. Mamy jechać a  Docia mi piszę rano, ze nie da rady bo jej się okres zaczął. Oj tam. Raz się moze zdarzyc. Pojedziemy w niedziele. Będziemy na basenie świętować moje urodziny. Sobota wieczór a tu co? Niespodzianka urodzinowa. Tak. Zaczął mi sie okres. Następnym razem jak będziemy chciały pojechać to pewnie będzie lał deszcz. Norma. ;)

No...

Wczoraj była dosc ciekawa sytuacja. Z racji, ze mieszkam na wsi otoczonej wsiami... Super -,-  no to pojechałyśmy na rolkach do tej najbliższej. Planowałyśmy to też od chyba póltora miesiaca i nam nie mogło wyjsc i za nasz teren się nie wybierałyśmy nigdy a tu tak sobie jedziemy i stwierdziłyśmy, ze dlaczego by nie pojechać. No wiec spoko. Jedziemy. Wjechałyśmy pod górkę. Ja nie wiem jakim cudem wgl. No i jak pod górkę to potem trzeba zjechać. Ale nie było źle bo to tak niepozornie się zjeżdżało... Do momentu gdy mi wlazł między kółka jakiś kamyk i z wojennym okrzykiem apaczy wylądowałam w krzakach. Ja siedzę i płacze ze śmiechu, Dorota stoi na środku i nie wiem co robic, jakiś gość jedzie na rowerze i się śmieje razem ze mną a jadąca za nim babka opieprza Dorote, ze nie mamy ochraniaczy i połamiemy sobie nogi. Życie;)

Wszyscy mi składaja życzenia a miłosc mojego życia o mnie zapomniała. Nawet Google mi złożyło życzenia http://i43.tinypic.com/2558ll4.jpg . A on nie. Ja sobie to zapamiętam.

I miłosc mojego życia mnie przedwczoraj znerwicowała i to porządnie i jak nigdy Dorota go zjechała z góry na dół. I przeprosił. I wczoraj wyjatkowo wcześnie się odezwał. I wyjatkowo miał dobry humor. Chyba, ze nie chciał mnie juz dodatkowo wkurzać po tym co wcześniej napisał. Tak ma być.;p

Dostałam od Doci chrapiącego Miśka. Jak mi to zaprezentowała to myślałam, ze padne ze śmiechu. ;p

 

Edit

Miłość mojego życia złożyła mi życzenia ;D 


Głosuj (0)

ania97 19/08/2013 12:35:37 [komentarzy 5] Skomentuj

54.

-Zrobi jeszcze jedno zdjęcie, a powiesze go na latarni nie powiem za co...

-Spokojnie. Prawie w kościele jesteś. 

 

Francuzi atakują!

Jak co roku ja i Docia ubrane w cudowne stroje ludowe, a jakże by inaczej, Rzeszowskie, no bo w końcu nasz rejon, paradowałyśmy sobie w to święto. Oczywiście byłyśmy z wieńcem w kościele. No i oczywiscie procesja i wgl. I u nas odpust dzisiaj był.

I tak czułam się pod ostrzałem aparatów.. Coś strasznego. Jak go dorwe to nie powiem za co na tej latarni będzie wisiał. Mateusz jak zwykle, na wszystkich możliwych uroczystościach, na polecenie księdza robił zdjęcia, bo "przecież muszę coś na strone wrzucić".  I ten !@#$% potrafił robić 5 zdjec tego samego miejsca, oczywiscie gdzie my stałyśmy, aż podniosłam głowę i było widać, ze to ja. Nienawidze aparatów. Straszne urządzenia.

No.. Ogólnie to jak zwykle pojechałyśmy ze strażakami. Coroczna przejażdżka wozem została zaliczona. Jedzenie winogrona - zakończone. Byłyśmy tylko we dwie. I dwóch strażaków niosło z nami. Trochę dziko. Ale w sumie okej. Lepiej jakby miały być moje "koleżanki".

No.. i my zawsze mamy takie 15-20 minut, kiedy możemy sobie po kramach pochodzić. No i chodzimy, chodzimy, ja kupiłam sobie cukierki (bo jak to odpust bez odpustowych cukierków??) a Docia lalkę do siostry, a tu nagle podchodzi gośc z taakim wieeeelkim apratem i nawija po francusku. Moze gdybym się skupiła od początku na tym co on mówi to bym ogarnęła ale mnie tak zatkało, ze po prostu szok. No i patrzymy na siebie, na niego, na siebie, znowu na niego. To ten zaczyna po polsku mówić. Ale coś mu nie idzie. Taki zrezygnowany w końcu "Do you speak English?". No.. nie ma to jak się dogadać z francuzem w Polsce po angielsku;p

Ogólnie chodziło o to, że chciał nam zrobic pare zdjęć. No to ok. Niech robi. Smajl, smajl. My  już myślimy, że jesteśmy wolne a ten do nas po angielsku coś takiego (w moim wolnym tłumaczeniu) : "czy pójdziecie ze mną do moich przyjaciół?". No ok. Uśmiech. I dlaczego by nie. No to idziemy. Takiej sesji fotograficznej to dawno nie miałam i długo mieć nie będe. Ach ten błysk fleszy. Grupka 15 francuzów uzbrojonych w aparaty i polujących na dziewczyny w strojach rzeszowskich. Jedna babka bardziej była zainteresowana naszymi fryzurami. Ogólnie kręcone włosy, z jednej strony spięte i z tej własnie strony wpięte takie coś z kwiatków. To nie był wianek tylko takie pare kwiatków fajnie połączonych. Taka ozdoba do włosów.

Na szczęscie był w tej grupce tłumacz. Hmm... tłumaczka. I on cos do niej po francusku ona do nas po polsku. Tak to mozna gadać.;D Poprosili nas o nasz maila żeby nam potem te zdjęcia wysłac. Niezwykle mili francuzi nam się w tym roku trafili;)

PS. Gdyby ktoś nie wiedział jak wygląda ludowy strój rzeszowski http://www.strojeludowe.ipr.pl/view/upload/99c23e610a3f5c4414328d260a258004f49cec19.jpg.

PS2. Po ubraniu tego 20 kilo więcej .;)

 


Głosuj (0)

ania97 15/08/2013 22:34:19 [komentarzy 1] Skomentuj