16.05
Skarbek "Powrót" 2
Ja pierdziele. Całą drogę z kina (coś ponad godzine) musiałam z tym idiotą siedzieć. W koncu zrobił sie bardzo odważny i wkładał mi łapy tam gdzie nie trzeba i patrzył tym gdzie nie powinien. Dwa razy mnie uszczypnął w tyłek. Raz jak wstałam z siedzenia a drugi jak juz prawie wychodziłam.
I on się nawet nie krył z tym, że mi sie bezczelne gapi w cycki! Spytałam sie go czy ładny mam stanik.
-Wole czarne.
-mój brązowy w serduszka z napisem love też jest całkiem interesujący.
Normalnie... AAAAAAAAAAA!!!!
Potem wpakował się z buciorami w moja nienaruszalną strefe intymną. Jak można dziewczyne macać po cyckach(znaczy są takie, które tego chcą i to lubia i mają podniete jak byle idiota ich za cycki złapie).Naprawde było blisko zeby po raz drugi oberwał ode mnie w ryj( dla czytajacych od niedawna: juz raz mu przyjebałam, bo mnie zdradzał ham wredny [ tak, chodziłam z nim, jest rok młodszy]).
Co ja se mam nakleić na dupe kartkę z napisem "Dla nieupoważnionych dotykanie zabronione!"?!
Jeszcze moje uda tykał.Grrr...
-Co ty taka smętna siedzisz?
-bo mnie wkurzasz.
-No weź.. zmień mine.
-...
-...
-Wiesz jak wkurzyc idiotę?
-Jak?
-...
-No jak?
-...
-Ej no.. jak?!
A ja siedze i upajam sie jego głupotą:D
Głosuj (1)
ania97 16/05/2012 16:02:02 [komentarzy 1] Wypowiedz się
14.05
Ostatnio Docia była u mnie. Byłyśmy głodne wiec zrobiłam nam kanapki z dzemem. I dżem sie skończył . U mnie na lodówce wisi kartka z tym co trzeba kupić. I ta dopisała tam "dżemorxdd ."
Ostatnio tata nas zawoził do Ostrów i do Doroty tak:
-nie kupiłem tego dżemora bo nie było iks de.
Padłyśmy;p
Albo dzisiaj. Robiłyśmy z harcerstwa pewne zadanie. Łaziłyśmy po lesie. Drużynowa do mnie dzwoni. Dorota zobaczyła faceta i na cały głos:
-on sika!
Brak słów .;p
Głosuj (0)
ania97 14/05/2012 20:07:16 [komentarzy 1] Wypowiedz się
13.05
Ania
21:13:30
aż sie głodna zobiłam z tego wszystkiego
Docia
21:13:58
no nie zartuj..ja tu przezywam załamanie a ty mi o jedzeniu mówisz!!
Ania
21:14:20
jak sie stresuje to musze jesć
Moja mama rano :Jak coś łupnęło w nocy to jak sie zerwałam ...
Ja: Mamo. to ja spadłam z łóżka....
Atak śmiechu.;p
Głosuj (1)
ania97 13/05/2012 21:21:18 [komentarzy 0] Wypowiedz się
11.05
Jak ja nie lubie wybierać. I to między dwoma rzeczami, na które czekałam.
Głosuj (0)
ania97 11/05/2012 21:32:40 [komentarzy 2] Wypowiedz się
10.05
Od wczoraj wieczora czułam sie okropnie.Było strasznie nieodbrez, kręciło mi sie w głowie i wgl. Dzis rano to juz całkiem. Miałam nie isc do szkoły ale wiadome.. zawody. Mimo wszystko nie chciałam aż tak zawalić. Wiec poszłam. PIsałam rano z Docią. Ona też miała dylemat czy pójsć. Wiadome. Babka od w-fu i tak by nas pożarła żywcem i tak. Wiec stwierdziłyśmy, ze pójdziemy.
I jak się okazało decyzja dobra. Pobiegłam niecałą sekunde wiecej niz na poprzednich drużynówkach. No i szybciej niz na ostatnich indywidualnych. Jestem z siebie dumna. Choć ogólnie zajełysmy 4 miejsce. Co jest troche dobijajace. I jedna dziewczyna pojechałą do szpitala. Coś sobie w noge zrobiła. Biegła na 600 m. Ale zajęła 2 miejsce.
Najlepsze było to, że ja jak wystartowałam to sobie przypomniałam jak byłam mała i jak mnie pies gonił i jak mi się to przypomniało to dostałam takiego spida, żenawet srednio zwracałąm uwagę na innych. Jednak jakies 5-7 metrów [rzed metą zwątpiłam i dałam sie wyprzedzic bo nie mogłam nogami już prawie ruszac. Normalnie jakby mi ktoś kamienie doczepił. I na cały głos: "No kurwa!" I biegne dalej.:)
Nawet mnie Babka nie ochrzaniłą. Jak widać ciąża jej służy. Choć troche ochrzaniła pare osób. Na szczęście mnie wśród nich nie było. Ja bylam ta chwalona. :D
A się rozpisałam. Ja nie moge. Chyba pójde sobie kupic loda w nagrode/ pocieszenie.
I wiecie co... I tak dostałyśmy dyplom. I kogo wypchnęły? Mnie.
Dziękuje za uwage.
I za wszystkie komentarze:)
Głosuj (1)
ania97 10/05/2012 16:26:10 [komentarzy 1] Wypowiedz się
09.05
Dziękuje wszystkim za blogowe kopy! ; )Przydały się. Dostałyśmy 6. ; D na szczęście sie radio zacieło i musiałysmy od nowa wszystko robić( po raz drugi wyszło dużo dużo lepiej).
Musze sie pochwalić. Oprócz tej 6 z w-fu dostałan też dwie po 5 z WOSu i histori..; )
A co do WOSu nauczyciel tak
-Nie wolno gapić się jak kość w ogon.*
Wszyscy rykneli smiechem. Włacznie z nim, gdy uswiadomił sobie co powiedział.; )
Wrzucałam dziewczyny do wody. Nie dosłwonie. W układzie. Piosenka z Titanica i wpadam popycham je i PLUM!.(Bo miałysmy mix piosenek Titanic, PLUM(taki efekt dźwiękowy)i Ayo Technology). Ogólnie ubrane wszystkie byłśmy kolorowo i wgl ..wiadome.. Hipiski:) Na początku tylko miałam założona arafatke jako, ze byłam ta zła i je wypchnęłam. A potem ja zdarłam i gdzie rzuciłam.;)
A tą niespodzianka był plakat ( transparent właściwie) z napisem "CO HIPISKA ROBI GDY JEST ZAZDROSNA O ... JUSTINA BIEBERA"
Czekam na kolejne blogowe kopy przed jutrzejszymi zawodami!:)
Liczę na waszą moc.
:)
Głosuj (0)
ania97 9/05/2012 15:32:25 [komentarzy 3] Wypowiedz się
08.05
-Masz 2.
-Z czego?
-Z informatyki?
-Że co?
-Że ze sprawdzainu.
-Ale z czego ?
-Z informatyki.
-Ale co mam?
-2.
-Czekaj.. ale z czego?
Rozmowa z kolegą z klasy. Autentycznie juz zaczęłam się smiać.; )
Jutro zaliczamy układ taneczny ze wstazką na w-fie. Życzcie mi szczęścia i przesyłajcie blogowe kopy na szczęścię.; )
Mamy super-hiper-mega niespodzianke. Ale cii.. to tajemnica. powiem jutro .
Głosuj (0)
ania97 8/05/2012 19:49:03 [komentarzy 3] Wypowiedz się
07.05
Co za pogoda. Jest wiosna a nie jesień.. i to dośc brzydka jesień.
Spać mi się. Pewnie przez tą pogode. Wam też?
Tekst z tymbarka " Jakies cele?" . Tak . Przebiec na zawodach te 300 metrów w możliwym czasie i sie nie przewrócić.; D
Jak mi sie znowu okres zacznie dzień przed albo w dniu zwodów to normalnie ja tam padne. A tak mi wychodzi. Ja zawsze tak mam! No i niewiadomo czy sieę śmiać czy płakać.
Nie no. To chyba tyle.
Niech moc będzie z wami !:)
Głosuj (0)
ania97 7/05/2012 20:22:07 [komentarzy 1] Wypowiedz się
06.05
Dzisiaj 2 komunie. Będzie duuużo jedzenia.; ) Mó żywioł. I znowu przytyje.
A wiecie co. Podobno mam ładne nogi. Ja uważam, ze są najgorsza częścia mojego ciała a ci, że mam zajebiste nogi. No dziekuję:) I podobno tak blado wyglądam słodko. Tak.. jestem strasznie blada. i nie chodzi tu tylko twarz. ; )
Paa; )
"Krzysiu! Powiedz mi jak mam żyć??" [ z taką rodzina] ; ]
Głosuj (0)
ania97 6/05/2012 11:52:14 [komentarzy 3] Wypowiedz się
04.05
Nie ma to jak notka z samego rana.; ) Ludzie. Ja jestem nienormalna. Wiec tak od początku:
Pojechałam z rodzicami do ciotki z tortem z napisem 25 lat. Myślałam, ze Aga ma urodziny(jej córka) ale nie. Okazało się, ze ciotka sobie zażyczyła z 25-atką dlatego, ze przecież połowę życia przespała.; ) [ Ma 50 lat] No i był taki dziwny facet z taka dziwną babką. Jakaś kol ciotki i jej mąż. No i ogólnie rodzinka sie zjechała. Przyjeżdża Sylwek i Robert ( narzeczony Ani i maż Agi).
Mój tata : Patrzcie.. Taki młody a taki brzydki ( o Sylwku)
Pan M: Oo.. Obraził się.
Ania( jego narzeczona) : Świnie sie nie obrażają.
:D Wszyscy padli. :D
Moja mama: Aniu ,ale my cie demoralizujemy.
Potem siedziałam w kuchni. Moja młoda też poszła. ( impreza była na polu w altance czy grzybku czy jak to tam nazwać, no taki mini grzybek ławkami , krzesłami, stołem i wbudowanym grillem z kamienia.)
No i nalały mi coli. Spoko. Wypiłam. Ciachałam jakieś pomidory do sałatki czy coś. Zaniosłam talerzyki na pole do ludzi. Moja młoda chyba widelce. Ja sb znowu spokojnie klapam , patrzę na moja cole i juz coś mi nie pasuje bo przybrała bardzo dziwny odcień. Taki jakby trochę czerwonawy. Ale nic. Próbuje. Dolały mi wina. Ja sie tylko uśmiecham. Moja młoda patrzy się na moja cole i cole Ani ( których barwy były właśnie takie czerwonawe[ wino czerwone półsłodkie]) i na swoją – NORMALNĄ cole. Już chyba miała jakieś wąty ale Aga dała jej cos żeby zaniosła. Nie było ciotki Tereski (tej od 25 lat;)) tylko w kuchni byłam ja Aga i Ania i chyba jeszcze Kaśka. Wszystkie młode. Chyba od 20 do 25 lat ; ) ( no i ja).
-Ania, ( do mnie) Ja ci zrobię normalnego drinka bo Wiola już się jakoś patrzy tak na twoją i na Ani literatkę . Bo wy macie trochę inne kolory.
I wiec. Zrobiła mi normalnego drinka. Na początku taki słaby . Pomyślałam sobie ze wypije jednego i będzie dobrze :D Ale nie.. z drinka na drink to się stawało coraz mocniejsze.. Oczywiście Aga nie robiła tych drinków przy swojej mamie ani przy mojej ani przy nikim kto mógłby mnie podkablować ( miałam napisać ludzie +30 ale Robert ma 36- jest rok młodszy od mojej mamy- ale jest świetny i wiadome, ze mnie nie podkabluje [między nim i Agą jest chyba 11 lat różnicy czego naprawdę nie widać]). NO i ja co jakiś czas ( właściwie to cały czas siedziałam w kuchni) no i popijałam te moje drinki. No cóż.. Zaczynało się robić ciekawie.
I wiecie co.. Bawiłam się z dziećmi. Dopóki się nie napiłam się jakoś tak trochę mnie bały. Jak wypiłam od razu się ze mnie śmieją. Boje się, ze to z mojej głupoty ale przynajmniej mieli zajecie. Bartuś ma chyba roczek , Gabrysia 2 latka a Wikusia 4.
Nie wiem kto miał większy ubaw – ja czy oni ;D
Bartuś jest taki fajny. On się szczególnie cieszy do jedzenia. Dlatego wazy tyle ile waży. Ale po chwili się przyzwyczaiłam. Wiecie jak fajnie bawi się z takimi małymi dziećmi?:)
Rozwaliła mnie Kaśka. Kroiła ser feta do sałatki A JA JEJ PODJADAŁAM
-Jak ja lubię ser feta.
-Wiesz co.. ja miałam taka fazę na ser feta jak zaszłam w ciąże ... znaczy jak jeszcze nie wiedziałam, ze jestem w ciąży.
-ej.. mam się bać?
*śmiech* Wchodzi Aga
-z czego się śmiejecie?
-najprawdopodobniej nasza Hanecka jest w ciąży bo ma ochotę na ser feta . ; ]
Mina Agi. Bezcenna. Patrzy się na nas jak na idiotki . No bo co ma ser feta do ciąży . ; p
Potem przeniosłam się na pole. Zostawiając moja literatkę w kuchni. No ale co Tamm.. przynieśli mi z kuchni. Siedziałam z wyborowym towarzystwem na huśtawce i śmiałam. Wiecie co jest naj ? Że moja mam nieświadomie zrobiła mi drinka .; ) Na serio. Aga poszła. No i akurat mama była najbliżej butelki.
Nie mogę. ; )
Co chwile mi przynosili nowe drinki. Osobiście miałam dość . Ale nieee.. No wiec dobra. Ta jego Ania trochę się na niego wkurzała. No bo co chwile wkładał mi łapy pod spódnice albo coś. Stwierdził, że potrzebne mi solarium albo żebym się normalnie opaliła. Stwierdziłam, że do solarium nie pójdę bo nie a opalać się niemoralnie nie będę bo musiałabym cały dzień na słońcu leżeć bo tak to mnie nie złapie słońce. Po chwili jednak stwierdził, ze taka blada też zajebiście wyglądam. Ale dziękuje za ten piękny komplement.
A inny to np.:
-Wiesz co Hanecka.. Ja to wiedziałem, ze z ciebie niezła dupa wyrośnie.
No i zrobić. Dziękować czy dać w ryj. Z racji, ze mi się komplement nie spodobał to nie dziękowałam a z powodu takiego iż facet ma ok. 2 metrów i chucherkiem nie jest w pysk dać mu też nie mogłam wiec się powstrzymałam od czegokolwiek .; p
Potem już zaczął przeginać. Jedna łapa pod moją spódnice drugą mnie obejmuje a ja żeby tylko się uwolnić. Z racji stanu lekkiej nieważkości szans nie miałam.
-No Sylwek.. Kurde. Ty masz dziewczynę.. no narzeczoną. To weź może do niej tam teraz pójdź a nie…
-Nie mam .
- No jak?
-No normalnie.
-Od kiedy?
-Od przedchwilą. Zerwała ze mną.
-Smutny to ty z tego powodu nie jesteś…
-Mi to tylko pierścionka szkoda. 1300 kosztował. Pokaż rękę
*podaje mu tą rękę *
-Na ciebie tez by pasował.
No jaki on miły.. Od razu mi się oświadcza.
Dobra. Koniec.
Boże. Jak się rozpisałam.; D
Pewnie sporo osób mnie ochrzani za to , że piłam i za to ile wypiłam. Właściwie . mielibyście racje ale miałam tak beznadziejny humor… A potem wszystko było takie fajne. Szybko tego nie powtórzę.
Dobra. To chyba najdłuższa notka w historii mojego bloga.
Droga/-i Czytelniczko/-ku jeśli to przeczytałeś od początku do końca to G R A T U L U J E ! ! ! ; D
Głosuj (0)
ania97 4/05/2012 11:15:53 [komentarzy 3] Wypowiedz się
Blog & dodatki na bloga
